wiec przyszla do mnie pocztexem, a w zasadzie sam sobie musialem po nia pojechac. a w niej …. no juz widze jak wszyscy sa ciekawscy co mi tez israel moze posylac. a to wyobrazcie sobie – lacie! fajne sandaly trekingowe SOURCE. najlepsze jakie do tej pory mialem. kupilem je bedac w strasie i powiem wam ze sie sprawdzily jak malo co. zdarly sie juz po intensywnym uzywaniu, to kupilem nowki. z innym wzorkiem tylko. lubie takie male rzeczy ktore ktos gdzies dopracowuje do perfekcji, a te source’y taki sa. podobnie jak taki maly szwjacarski kompsik czy czołówki petzla. jak sie ma dom na pleach to warto w tym domu miec to co najlepsze!
Przeczytaj resztę tego wpisu »
09.06.2007 paczuszka z Izraela
9 czerwca 200731.05.2007 spostrzeżeń, osiągnięć i planów parę
31 maja 2007Im więcej czasu – tym mniej. Cos się nie mogę zabrać za podsumowanie USA. Prowadziłem tam grupę po pustynnych bezdrożach Arizony, Nevady czy Utah. I po soczystej Kalifornii, państwa w państwie. Było przepięknie. Krajobrazowo Zachodnie Wybrzeże Stanów z powodzeniem może rywalizować o najpiękniejsze miejsca na świecie. No bo przecież i Wielki Kanion i niesamowita autentycznie kosmiczna i westernowa Monument Valley, gdzie przed oczyma wyobraźni pędzi nam Wayne z Eastwoodem i innym chłopakami z westernów typu Lucky Luke i Daltonowie. Monument Valley jest piaskowa i zakręcona. No i są ukryte cudeńka Arizony jak Horseshoe Bend – obłędny skręt rzeczki, czy Kanion Antylopy jakby ktoś ciął i polerował skały. Parki, parki, parki. Kamienie, skały. Zion, Bryce – tyż pikne. Jest bezkres Nevady z neonowym Vegas Las. Fosforyzujące łąki pustyni. Jest Dolina Śmierci. Ten przejazd stamtąd do podnóża Sierra Nevada chyba był najfajniejszym dniem jeśli chodzi o widoczki samochodowe. Dolina Śmierci, złe wody, osiemdziesiąt parę metrów poniżej poziomu morza. I wiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaatr!!!!!! Upał. A następnego dnia pokaż mi śniegi nie było trudne, przejść się po białej łące. Znowu łąką well. Lake Tahoe, Sacramento, sekwoje. I Frisco. Z Keroauca już się w nim zaczytałem, z filmów innych naoglądałem. Najbardziej nieamerykańskie miasto Ameryki. Piękne. I te uliczne hopki. Jak „sabotage” beastie boysów można mknąć po wzgórzach z widokiem na Alcatraz. Co tam Alcatraz! Golden Gate Bridge to jest widoczek. Jeszcze uchatki kalifornijskie, a na wybrzeżu słonie morskie. Lubię te wszystkie morskie stwory. Świat filmu w Universal Studios, jakies LA, które chyba jest lumpów a nie aniołów! Nawet się na kąsek Mexico załapałem. I kastejano poćwiczyłem po całej Ameryce – głownie z kelnerkami, obsługą moteli itd. Wygląda na to ze USA staną się moim głównym kierunkiem na ten rok, wiec będę regularnie pisywał o kulturze burgera, samochodu, kilkunastopasmowej autostrady, king-size łóżek, nie-chodników, malli i generalnie wszystkiego naj naj największego!
USA stało się siódmym kontynentem od czasu jak 5 lipca 2005 ruszyłem w świat. Przez dwa lata udało mi się liznąć wszystkiego. Choć nie udało się zakręcić. Choć zaraz – przecież jestem już odpowiednio, wyraźnie i zdecydowanie zakręcony. Jest komplet kontynentów. W niecałe dwa lata. Lubię dążyć do celów i odpuszczać je kiedy uznam to za stosowne. Tą podróżą przesunąłem też granice „mojego świata”. San Francisco stało się najbardziej na zachód wysuniętym punktem do jakiego dotarłem.
Wygląda to teraz tak:
W – San Francisco 122.28 W
E – Sydney 151.17 E
S – Vernadskiy Station 65.15 S
N – Norwegia 60.30 N
Przebić się przez oś E-W będzie w miarę łatwo, ale północ-południe to już chyba będzie wojna!
I jeszcze cosik. Zamierzam napisać cos większego z tego mojego zakręconego świata przez ostatnie dwa lata. Tylko len twardo we mnie siedzi, ale tak naprawdę brakuje mi konceptu. Myślałem o jakiejś takie opowiastce internetowo, linkowej i multimedialnej. Trochę o klasycznej formie. Może trochę trzeba by podkoloryzować i dialogi jakieś wrzucić. Brakuje mi formy. A co przeciętny albo ponadprzeciętny
czytelnik bloga chętnie by przeczytał? Czekam na komentarze i sugestie – kamil@rtw.pl
26.05.2007 weselicho
26 maja 200713.05.2007
13 maja 2007wrocilem ze stanow, ale ze od razu zabalowalem na weselu u Koczubki i Lyczbina (najlepszego kochani!) to relacja z zachodniego wybrzeza bedzie jeszcze ciut pozniej
Przeczytaj resztę tego wpisu »
22.04.2007 Bieg Korfantego
22 kwietnia 2007temperatura idealna, moze tylko slonce troche mogloby sie schowac. no ale rok nie biegania robi swoje
kazdy bieg robie o minute slabiej od poprzedniego. dzis bylo 35:28, ale w przyszlym wykreci sie jakis lepszy czas. Za to poziom organizacyjny rosnie. Ino muzykant na mecie ostaje sie ten sam. Bardzo miluchny sposob na spedzenie niedzielnego poranka. Polecam wszystkim!
Przeczytaj resztę tego wpisu »
22.04.2007 Bieg Korfantego
22 kwietnia 2007temperatura idealna, moze tylko slonce troche mogloby sie schowac. no ale rok nie biegania robi swoje
kazdy bieg robie o minute slabiej od poprzedniego. dzis bylo 35:28, ale w przyszlym wykreci sie jakis lepszy czas. Za to poziom organizacyjny rosnie. Ino muzykant na mecie ostaje sie ten sam. Bardzo miluchny sposob na spedzenie niedzielnego poranka. Polecam wszystkim!
Przeczytaj resztę tego wpisu »
20.04.2007 golassu messidona sensational
20 kwietnia 2007w wersji brazylijskiej
http://www.youtube.com/watch?v=7Tm_S9FgV2s&mode=related&search=
17.04.2007 w drodze
17 kwietnia 2007najwazniejsze ze juz wkrotce znow w drodze! na moment, ale zawsze
))
Przeczytaj resztę tego wpisu »
10.04.2007 GKS
10 kwietnia 2007filmikow ciag dalszy
kiedys bylo tak http://www.youtube.com/watch?v=TRLhu1sXORc
dzis jest tak http://www.youtube.com/watch?v=9LFpvUsA8_c i gieksę uszokali
i jeszcze coś z mojego przyszłościowego miasta http://www.youtube.com/watch?v=QrkO6iDFAUs
09.04.2007 swieta
9 kwietnia 2007w swieta odgrzebalem troche starej muzy. popatrzcie!
http://www.youtube.com/watch?v=-XagVXbaUb8 – siekiera, bumtararabumtarara
http://www.youtube.com/watch?v=Vbi1uIbtuvo a to najlepsze polskie reggae
http://www.youtube.com/watch?v=F_fTGU2Ihd8 - armia – to jakis kosmos jest!
http://www.youtube.com/watch?v=d1e9BlaBsro – hahahahh popatrzcie na to wszystko. Co za stajl!
http://www.youtube.com/watch?v=FUHdvRnXTsU&mode=related&search= – a to był pierwszy polski kawałek w MTV. Wtedy była tylko jedna MTV, a kablówka robiła furorę, że ho ho ho
Było też zauroczenie późnopodstawówkowe, jeden z moich ulubionych kawałków wtedy hihihih http://www.youtube.com/watch?v=0UhGcZyJccg
http://www.youtube.com/watch?v=ybqrRlf_9mE Alez fajne!
a pamietacie Odjazdy? bylem tam wtedy http://www.youtube.com/watch?v=n77iIvG5Gmg
http://www.youtube.com/watch?v=bAjgTQS3dSw a to najbardziej niedoceniony zespół lat 90.
http://www.youtube.com/watch?v=9SPMfr38fCA - Edzio Wedel jak małpa w najlepszym utworze grandżu
http://www.youtube.com/watch?v=gTbSL2wM0fk - a to juz najnowsze lata. swietna masala, choc akurat ostatnia plyta kiepska
tak mnie chyba wzielo na muzyczke bo przez tydzien sluchalem w kolko "najlepszej muzyki" w rmf. czysta zenada
