05.06.2008 Gujany Trzy!
Gujany
No I znow jestem w drodze. Juz od 10 dni. Tym razem niby w Ameryce Poludniowej ale jednak nie bardzo. Bardziej na Karaibach, bo to tego typu klimaty tutaj. Zaczalem w Gujanie Francuskiej , potem przez
Surinam I teraz siedze w Georgetown Gujanie. Jutro lece na Trynidad I potem stateczkiem do Wenezueli, Kolumbia i po kolei kraje Ameryki Srodkowej I koncze 11 sierpnia w
Mexico City. To bedzie chyba intersujaca trasa!
Gujana Francuska zabila mnie swoimi cenami I gdzies dyndalem na hamaku,w ramach ciecia kosztow. Naprawde jest tu drozej niz w Paryzu, bo mialem okazje wieczor tam spedzic I porownywalem ceny. Popatrzylem z hamaka na troche dzungli. Glownie padalo. Oprocz tego padalo. I padalo. Rakieta przez to nie poleciala w kosmos, choc pojechalem tam glownie to zobaczyc. Za to zolwie nie zawiodly! Na plazy przy rzece
Maroni wpadajacej do Atlantyku widzalem piekne potezne leatherbacki skladajace jaja nap lazy. Iscie kosmiczne wrazenia. Inny swiat. Przemoklem do suchej nitki ale bylo warto.
Pozniej bylo
Paramaribo, ktorego glowna atrakcja jest saczenie piwa Parbo I podgladanie miasta na tle holenderskiej kolonialnej zabudowy. To najfajniejsza z gujanskich stolic I milo sie tamtedy spaceruje.
Gujana. Byla kolonia brytyjska. Jest chyba najbardziej karaibska. Pelno palm, rastamanow I rumu.
Georgetown to taka wieksza wioska I do tego zla slawe ma przestepcza. Luzik na ulicach, ale w gazetach rzeczywiscie sporo pisza o przestepczosci. Troche “wujowsko” polecialem malym samolocikiem zobaczyc przepiekny wodospad Kaieteur. Chyba lepiej by smakowal dobywany ladem, ale I tak bylo warto. Klimaciki typu stolowe tepuis, gesta dzungla. Dywany gestego zielonego jak leisz samolocikiem. Pieknie.
Jutro lece do poprzedniej krainy Beenhakera – Trynidadu I Tobago. Tam bede kibicowal naszym, moze wreszcie wklupiemy Niemcom?! Ale tak sobie sprytnie zaplanowalem ze bede mial caly dzien przesiadkowy na Barbadosie. Zobaczymy jak tam jest. Naraaaaaaa!
Ten wpis został opublikowany czwartek, 5 Czerwiec 2008 o 21:04 i jest zaszufladkowany do kategorii Bez kategorii. Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzezkanał RSS 2.0.
Możliwości komentowania i pingowania są w tej chwili wyłączone.