"Czy w ogole istnieje lepsza metafora podrozy niz zniszczona mapa? Czy jest szlachetniejszy rodzaj podrozy niz podroz sladami pisarza, kotrego ksiazki sie podziwia? Tak, to pielgrzymka. Przeciez pielgrzymki to nic innego jak starsze siostry podrozyj ako takich.
Podrozowac znaczy zyc. A w kazdym razie zyc podwojnie, potrojnie, wielokrotnie."
Dlatego kiedys spedzeilem zimowy wieczor w dukli, a w lipcu ruszylem na poszukiwanie babdag. no a kiedys trzeba by sie przejsc calym camino do compostela co nie mody?