21.12.2006 pierwszy dzien lata w Buenos Aires

i dojechalem do wielkiej metropolii. najpierw patrzysz z podziwem na szerokie aleje, pomniki. architekture. potem patrzysz na przydworcowy i przyportowy syf. jakbym byl w New Dehli, setki smieci grupowane sa w stery, ciekawe czy to beda palic. jeno krow bakuje :) zalogowalem sie w ekstra hostelu i teraz bede prawdziwym backpackersem. ale na swieta zaplace troche wiecej, choc i tak w dormitorium. ale milo miluchno

Komentarze są wyłączone.