Archiwum z Maj 2006

??

sobota, 27 Maj 2006

Porozgladalem sie troche po necie i pogadalem z ludzmi. Ktos chce maszerowac przez cala Afryke w rok, ktos inny wybiera sie w dzicz Gabonu i Konga. Ktos jeszcze robi cos niecodziennego? Bo jak mam dalej podrozowac to musze sobie obrac jakis cel. Na czas pobytu w Polsce wracam do starego numeru 605 05 26 24. A we wtorek ide ogladac te polskie orzelki na Slaski :)

(więcej…)

Polska

piątek, 26 Maj 2006

no i jestem w Polsce. Zakonczylem podroz. Podroz spelnila swoje zadanie. Nie przekonalem sie czy swiat jest okragly, ale bede wierzyl atlasom, ze tak jest. Kiedys po nocnych jazdach w arcyspokojnym Harare Kubak powiedzial, ze podroze ksztalca, szkoda tylko, ze takim kosztem. Ksztalca – wazne zeby wyciagnac wnioski i uczyc sie na bledach. To RTW nie bylo do konca przemyslane, oparte bylo na zlych podstawach, ale widocznie musialem pojechac w podroz zeby sie o tym przekonac.

Zarowno przy rozpoczeciu podrozy rok temu, jak i przy podjeciu decyzji o jej zakonczeniu patrzylem na to motto Twaina – “Twenty years from now you will be more disappointed by the things that you didn’t do than by the ones you did do. So throw off the bowlines. Sail away from the safe harbor. Catch the trade winds in your sails. Explore. Dream. Discover.” Odplynalem rok temu od bezpiecznej przystani, a teraz odplynalem z pieknego nabrzeza Sydney. Samolotem :) Wazne, ze z przekonaniem, ze podejmuje właściwą decyzję.

(więcej…)

Mainz

środa, 24 Maj 2006

cztery godziny w polowie drogi. Ren, piwo Efes, chinskie zarcie, chrabaszcze z  czekolady, czarne ptaki, Kundera, zamykanie petli, otwieranie kregow, ruchliwe ulice, hauptbanhoff. no wlasnie ile mozna jeszcze napisac? pouzupelniam zdjecia i relacje z trasy i czas pomyslec nad forma tej stronki. czas na Polske, moze Tatry Mazurki i moze bede madrzejszy co robic dalej.
(więcej…)

Leverkusen

piątek, 19 Maj 2006

no i wyladowalem u Cieplasa w Leverkusen. Zabralem sie za odrabianie sterty zaleglych spraw na ktrore w ostatnim czasie nie mialem checi ani czasu. Co do dalszych planow to nie mam zadnych. Poki co siedze w miescie Bayera (dzisiaj z Cieplasem zajadalem sie szwabskim zarciem w kantynie bajerofskiej) i moze bym gdzies popracowal przy ktorejs z dziwnych prac. ktos ma jakies namiary? a i numer telefonu nowy mam na czas pobytu tu – +49 176 29051685

(więcej…)

Korea

środa, 17 Maj 2006

pustynia wokollotniskowa, dziwne znaczki na komputerze, dzieciaki-policjanci, obsluga na stojaco, mocne poklony, kolacja z niemcem, ktory gnal sowietow w 42 przez nasze ziemie, rozmowa o Dukli. no i kimczi i sudzu. krotko, ale milo w tej Korei!
(więcej…)

Back to Europe!

wtorek, 16 Maj 2006

No i tak sie stalo, ze wracam do Europy. Z dookola swiata wyszlo jedynie pol swiata, ale bylo to fajne pol. Planysie zmieniaja, ale mysle ze podejmuje wlasciowe decyzje. Obadamy co sie bedzie dzialo dalej. Na kolacje bede wcinal ramyan i kimchi w poludniowej korei! mniam
(więcej…)