jak zostalem wlascicielem firmy

No prosze, w Australii wszystko jest latwe. Mam wiec juz wlasna firme. Przyszedlem na komputer i w 20 minut otrzymalem ABN numer, ktory umozliwia mi prowadzenie samodzielnej dzialalnosci gospodarczej. Bede wiec ja prowadzil na wielka skale – bo bezposrednim bodzcem do uzyskania tego numeru byla mozliwosc niesamowitego biznesu polegajacego na sadzeniu jakis niezidentyikowanych sadzonek. Zobacze wiec jak mi te biznes za 12 na godzine bedzie szedl. Byleby tylko za duzo nie zarobic bo bede od tego musial odprowadzic podatek.

A tak powaznie to podoba mi sie, ze w 20 minut mozna byc "na swoim". Wyobrazam sobie ile milych Pan "z wasem" z okienka musialbym odwiedzic w Polsce. Bylbym ich ukochanym petentem.

A tak naprawde to wczoraj zapieprzalem jak dziki osiol w kafejce na Circular Quay – jako prawdziwy wloski coffeemaker. Nie bylo latwo, wiec sie stresowalem i klalem pod nosem. Przepadlo mi w zwiazku z tym liczenie samochodow, no ale za to jutro kolejna zabawa na greckim weselu.  Ichaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj odpowiedź