Drobiazgow pare

Piatek, koniec tygodnia dla jednych, ale ja weekendzik spedzam na greckich weselach. Dzisiaj mam egzamin w tej mojej niby-szkole i cos w ogole sie czuje zmeczony dzisiaj. Te rozne godziny wstawania i spania, ogladanie skrotow z olimpiady, bieganie, jedzenie – wszystko sprawilo ze jakis nijaki dzis jestem. Wczoraj bylem na liczeniu samochodow. W sumie fajna robota, siedzisz przed parkingiem i spisujesz kto wjezdza i wyjezdza. W przerwie poszedlem sobie na plaze Bondi i dalej na poludnie przez piekne krajobrazy i inne plaze. Polozenie Sydney naprawde pierwsza klasa, a te niektore domy nad oceanem – ehhhhhhhhhhhhh. Jutro przed weselem tez na liczenie autek, a dzisiaj wieczorem silna grupa jedziemy do Parku Olimpijskiego gdzie bedzie koncert – cos w stylu The best of klasyki muzyki. Zapowiada sie niezle Oprocz tego zapraszam na travelogue’a Wojtka Dabrowskiego http://www.globosapiens.net/travellog/wojtekd ktory plynie przez najodleglejsze wyspy Atlantyku

Komentarze są wyłączone.