Esfahan

Siodma. Przy najlepszych wiatrach doczlapywalbym sie teraz po robocie do domu. Piekarnia Lubaszka, trzydziestka piatka, warzywniak gdzie zawsze kantuja, spozywczak po jogurty i Tyskie, seblekanie gangola, kolacja, telewizorek, pitu pitu z Guziolem i Cieplasem i tak plynely te jesienne wieczory w Polsze. W sumie nie bylo zle. Ale teraz jest lepiej :)

Podziwiam wlasnie jeden z piekniejszych placَw na swiecie – Nagsh e Jahan w Esfahanie. Tymczasowo nazwany placem imama Chomeiniego. Jest naprawde imponujacy. Gdyby jeszcze zdjeli tych pedzacych iranskich drajwerَw to w ogَle bylby luz. Pozdro dla wszystkich z islamskiego kraju, a najwiekszy dla Sapera ktory kiedys tu tajniacko dotarl!

Dodaj odpowiedź