Archive for Maj, 2005

V 2005 – przygotowania do RTW

sobota, Maj 28th, 2005

2005-05-29 Piekary

Już po raz szesnasty dotarłem na piekarską pielgrzymkę. Poprzez pola, łąki, bunkry, zatłoczone ulice. Te same miejsca widziane tylko raz do roku. Można zobaczyć inny Śląsk. Tyle, że w tym roku strasznie ciepło było, co nie Ciepły?

2005-05-25 Jurek Dudek Jurek!

Tak grzmiała cała „Trzynastka” po każdym obronionym przez Dudka karnym. Liverpool wygrał, choć wydawało się do przerwy, że już po ptokach. Strzelić trzy bramki Milanowi to wielka rzecz. Jak kiedyś mówiło się, że ktoś strzela karne w stylu Panenki to teraz pewnie będzie mowa, że tańczy na linii bramkowej jak Dudek.

2005-05-20 Na Mazury, Mazury

Wyjazd firmowy. Dzięki dla wujka D! Jest extra. Jezioro Bełdany, spływ kajakami przez Krutynię i brodacze z Galindii. Szkoda tylko, że od czasu jak zaczęło się pracowac brak urlopu na spędzenie na Mazurach choćby tygodnia. Leniwe poranki, brzęczące wanty, szanty i bakisty pełne kist piwa! To były Mazurki czasów liceum!

2005-05-19 Tak zwany sukces zawodowy

Zdałem egzamin na doradcę podatkowego. Niełatwy. Po ślubowaniu będę człowiekiem tzw. „wolnego zawodu”. Taki on wolny, że ustawa zabrania doracy robić czegolwiek innego. Można zostać jeno belfrem akademickim abo innym rachmistrzem. No albo doradzać w zakresie podatków.

Ale, najważniejsze że po trzech latach przygody z podatkami moja wiedza została scertyfikowana. Wiem ile wiem, wiem ile jest warta moja wiedza, a kiedyś może papier mi pomoże. Póki co czas na inne życie. Lepsze czy gorsze, łatwiejsze czy trudniejsze, wygodniejsze czy mniej to kwestia gustu. Ważne, że będę robić to co chciałem – podróżować!

2005-05-17 Pierwsza wiza

Mam pierwszą wizę w nowym paszporcie. Do Indii. Wystawiona w jeden dzień. Wielokrotnego przekraczania granicy. Ważna 6 miesięcy i do tego całkowicie za darmo!!!! Jakby tak było wszędzie, eh!

2005-05-12 Urzędnicy

Rozmawiałem dziś z bardzo sympatycznym Panem z MSZ. Chodzi mi o to, że moja wolność podróżowania ograniczona jest 32 stronami w paszporcie. Tłumaczę mu, że nie będę wracał do kraju i czy dostanę w polskiej placówce nowy paszport, jeżeli stary mi zastemplują i zawizują. Na to Pan Urzędnik rzecze:

- Niemożliwe żeby Panu zastemplowali wszystkie strony jeśli ma Pan nowy paszport

- Taki mam. Jadę przez kilkadziesiąt krajów, więc chyba możliwe.

- Niemożliwe, ale jakby co to dostanie Pan za granicą tymczasowy i problemów nie będzie.

No to się przekonam czy nie będzie. Zdaniem Urzędnika wszystkie kraje mają paszporty po 32 strony i nikt nie narzeka, a ja tu mu wyskakuję. No może piloci i stewardessy narzekają zdradził się Urzędnik. Dałem mu przykład Japońców, którzy jadą na jednym paszporcie cały świat w kilka lat, więc da się. Urzędnik twierdzi, że się zna i Japończycy tak nie mają. Koniec kropka. Ale przynajmniej sympatyczny Urzędnik był. Kropka.

2005-05-11 Dentyści

Wyjazd się zbliża, postanowiłem udać się na przegląd siebie po co niektórych lekarzach. Dostało mi się igłą po przegubach, „panu się żyły pokryły” powiedziała pielęgniarka, a siniaki rosną! Mam jeszcze parę innych skierowań, zostaną zrealizowane w najbliższym czasie.

Z dentystą jest łatwiej, bo skierowania nie trzeba, ino kasa wyłożyć i już można się grzać na foteliku. Dzisiaj też byłem. Dentyści jak każdy zawód muszą szukać klientów. Bolał mnie jeden ząb to poszedłem.. Pół roku temu nic mnie nie bolało i jak poszedłem to miałem pięć zębów do zrobienia. Dziś oprócz tego bolącego wszystkie zdrowe. Wychodzi na to, że próchnica sama sobie poszła, a dentyści na Żoliborzu wyraźnie chcą zarobić na zdrowych pacjentach.

2005-05-10 North Face

fajną firmą jest. Ich produkty mają dożywotnią gwarancję. Zepsuł mi się zamek w spodniach i zwyczajnie poprosiłem ich o naprawę. A oni zwyczajnie dali mi nowe spodnie. Czemu nie !!!

2005-05-09 Rajzefiber…

… ogarnia mnie pomału. Coraz bardziej dochodzi do mnie na co się zdecydowałem. No i zaczynają się pierwsze piwne pożegnania ze znajomymi. Oj szykuje się intensywny czas!

(więcej…)